Protesty w Armenii „ujawniły wysoki stopień społecznej frustracji”

20 kwietnia 2018

„Protesty uliczne przeciwko Sarkisjanowi firmuje proeuropejski blok Wyjście, który jest jedyną realną siłę opozycyjną w parlamencie (ma 9 mandatów w 105-osobowym Zgromadzeniu Narodowym). Wielotysięczne demonstracje, w których trakcie próbowano blokować budynki rządowe, ujawniły wysoki stopień społecznej frustracji, wynikającej z trudności materialnych i braku perspektyw w sytuacji utrwalenia władzy obecnego układu polityczno-oligarchicznego. Protesty, które poza stolicą objęły także szereg innych miast, pokazały, że władza musi się liczyć z rosnącym niezadowoleniem społecznym, a zdolne do mobilizacji armeńskie społeczeństwo jest ważnym czynnikiem na scenie politycznej.” – czytamy w najnowszej analizie Ośrodka Studiów Wschodnich na temat sytuacji w Armenii.

Cała analiza tutaj.


Tymczasem w Armenii protesty nie ustają, tu już ósmy ich dzień, choć dziś były nieco spokojniejsze, w Erywaniu wzięło w nich udział kilkaset, a nie, jak poprzednio, tysiące osób. Z drugiej strony, protesty zdążyły rozlać się na inne miasta, np. w drugim co do wielkości ormiańskim mieście, Giumri, demonstranci próbowali zablokować drogę do Erywania.

Dotychczas w sumie zatrzymano, według oficjalnych danych, około 180 osób.


W stolicy strategia protestujących jest taka, że pojawiają się w różnych miejscach organizując marsze czy blokując budynki publiczne, zakłócając komunikacje w mieście zmuszając w ten sposób policję do reagowania na bieżąco.

Generalnie, poza przepychankami, jest spokojnie. Do Erywania sprowadzono co prawda wozy opancerzone, ale nie zostały użyte. Natomiast jeden z dziennikarzy relacjonujących wydarzenia, Tirair Muradian, został wczoraj pobity przez nieznanego sprawcę i trafił do szpitala  z obrażeniami głowy. Pojawił się na protestach następnego dziś, ale został wciągnięty do samochodu, najprawdopodobniej przez policjantów  w cywilu, i wywieziony, najprawdopodobniej na komisariat.

 

 

 

Wczoraj protestujący opóźnili pierwsze posiedzenie rządu Sarkisjana o kilka godzin blokując jego siedzibę.

Prezydent Armen Sakrasijan wezwał do dialogu.

Oprac. MaH, osw.waw.pl, rferl.org

fot. CC BY-SA 4.0

 

 

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *