Ukraińscy nacjonaliści wywlekli z klasztoru w Kijowie Brazylijczyka, który walczył po stronie Rosji i podrzucili go SBU

4 maja 2018

Grupa, najprawdopodobniej weteranów ochotniczego ukraińskiego batalionu „Azow”, wdarła się do klasztoru w Kijowie i wywlekła stamtąd brazylijskiego obywatela, który wcześniej stanął przed sądem w Kijowie oskarżony o terroryzm, ale został w grudniu zwolniony z aresztu.

Po zwolnieniu z aresztu nie było wiadomo, gdzie przebywa 33-letni Brazylijczyk Rafael Lusvarghi , który na ochotnika, od początku wojny w Donbasie, walczył po stronie rosyjskich wojsk hybrydowych. Okazało się, że przebywał w klasztorze w stolicy Ukrainy należącym do Cerkwi Patriarchatu Moskiewskiego. Reporter Radia Wolna Europa/Radia Swoboda dotarł do niego i wczoraj opublikował z nim rozmowę, oczywiście nie ujawniając miejsca pobytu. Dziś jednak dotarli do Brazylijczyka także inni ludzie.


Grupa nacjonalistów (bo „Azow” ma oblicze nacjonalistyczne pod względem ideowym) wdarła się do celi klasztornej, w której przebywał Brazylijczyk. Złapali mężczyznę, przeszukali pomieszczenie, zabrali dokumenty i czasopismo. Gdy jeden z duchownych próbował interweniować, jeden z intruzów splunął mu pod nogi i zakrzyknął: „Chwała Ukrainie, śmierć wrogom!”

Potem powlekli Brazylijczyka przez miasto i porzucili go pod drzwiami siedziby . Ze swojej akcji przeprowdzali transmisję w sieci. Nic nie wskazuje na to, że został pobity, natomiast mężczyźni próbowali zmusić go do powtórzenia antyrosyjskich haseł. Nie wiadomo, co było dalej, czyli co zrobiła , bo odmawia komentarzy.


Lusvarghi pojawił się w Donbasie niemal na samym początku rosyjskiej agresji na Ukrainę, we wrześniu 2014 roku. Przedstawiał się jako były żołnierz francuskiej Legii Cudzoziemskiej. Twierdził i do dziś twierdzi, że jego przodkowie pochodzą z Białorusi, kocha Rosję i przyjechał do Donbasu, by walczyć z nazizmem. Często udzielał się w mediach społecznościowych i oficjalnych mediach „separatystycznych republik” oraz oficjalnych mediach rosyjskich, kreował się na „Wikinga  z Donbasu”, albo stylizował się na Che Guevarę czy Chrystusa. W końcu zaczął mówić o sobie, że jest Kozakiem, który broni Rosji i prawosławia. W 2015 roku został ranny. Potem najprawdopodobniej zajmował się werbowaniem zagranicznych ochotników do walki po stronie Rosji. Wyjechał do Brazylii przez Rosję w 2016 roku, ale w 2017 roku dzięki kombinacji operacyjnej na Ukrainę zwabiła go SBU oferując pod przykrywką fałszywe zadanie na Ukrainie. Został zatrzymany od razu po przylocie, na lotnisku w Kijowie.

Po paru miesiącach procesu, w grudniu, Brazylijczyk nagle został zwolniony, ale nie mógł wyjechać z kraju, bo władze zatrzymały mu paszport i śledztwo dalej trwa.

Lusvarghi na początku przedstawiał w Donbasie się jako wyznawca wierzeń Wikingów. Wcześniej w Brazylii znany był jako komunista (został np. zatrzymany w Sao Paulo w 2014 roku podczas zamieszek, do których doszło w czasie protestów skrajnej lewicy przeciwko futbolowym Mistrzostwom Świata w Brazylii). Jeszcze wcześniej podobno służył w żandarmerii brazylijskiej. Odwiedzał też kraje posowieckie przed wojną na Ukrainie.  W 2010 roku próbował wstąpić bez powodzenia do regularnej armii rosyjskiej.

Tajemniczy Brazylijczyk w rozmowie z Radiem Wolna Europa/Radiem Swoboda podtrzymał, że obecnie jest głęboko wierzącym prawosławnym chrześcijaninem.

Oprac. MaH, rferl.org

 

 

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

2 odpowiedzi Ukraińscy nacjonaliści wywlekli z klasztoru w Kijowie Brazylijczyka, który walczył po stronie Rosji i podrzucili go SBU

  1. observer48 Odpowiedz

    4 maja 2018 w 19:30

    Tym razem popieram weteranów batalionu Azow.

  2. peter Odpowiedz

    4 maja 2018 w 23:47

    Komunisci Kgbisci staja sie bardzo wierzacymi ludzmi
    Juz nie beda walczyc w imie marksa lenina i stalina a zaczna walczyc w imie Chrystusa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *