Koniec złudzeń. Władze Grodna ograniczają prawa Polaków do pobierania nauki w języku ojczystym

6 kwietnia 2018

 

rozwiewają nadzieje Polaków, chcących uczyć swoje dzieci w szkole z polskim językiem nauczania. W piątek, przewodnicząca Rady Naczelnej  Anżelika Orechwo otrzymała odpowiedź na petycję rodziców, którzy walczą o zwiększenie liczby klas pierwszych.


Władze  Grodna odpowiedziały dziś na apel Związku Polaków na Białorusi, który w imieniu rodziców zwrócił się do władz miasta o zwiększenie od nowego roku szkolnego liczby klas pierwszych w polskiej szkole nr 36 (jednej z dwóch na Białorusi). z Grodna chcą by znalazły w niej miejsce wszystkie dzieci, chcące uczyć się po polsku.

Petycja podpisana przez rodziców i złożona 21 marca br. przez jest jak najbardziej uzasadniona, bo nasi rodacy skarżą się, że muszą posyłać swoje pociechy do szkół rosyjskojęzycznych, gdyż w polskiej szkole nie ma dla nich miejsca.


„Chcemy uniknąć powtórki z poprzednich lat, kiedy część dzieci nie dostała się do pierwszych klas ze względu na rzekomy brak miejsc” – mówiła polskim dziennikarzom prezes Związku Polaków na Białorusi Andzelika Borys.

Jak powiedziała szefowa związku, obecnie na kursach przygotowawczych do klas pierwszych uczy się 75 dzieci. I jeśli władze nie zgodzą się na zorganizowanie co najmniej trzech klas, to duża grupa dzieci znów nie zostanie przyjęta do klas pierwszych.

Tymczasem władze szkoły nr 36 z Grodna, teoretycznie z polskim językiem nauczania, z uporem powtarzają, że nie mogą utworzyć kolejnej pierwszej polskiej klasy, bo musiałyby wprowadzić naukę na dwie zmiany.

Przekonują, że dwie klasy z powodzeniem wystarczą, a zwiększenie liczby powodowałoby konieczność nauki na dwie zmiany, a to z kolei zaszkodzi organizacji w niej zajęć fakultatywnych z …. muzyki i śpiewu.

W związku z powyższym władze Grodna czują się zwolnione z obowiązku utworzenia jeszcze jednej klasy, mimo, iż z dzieciaków przygotowujących się do rozpoczęcia nauki (75) z powodzeniem można byłoby utworzyć trzy klasy (2 x 25 uczniów).

W liście przesłanym na ręce przewodniczącej Rady Naczelnej ZPB Anżeliki Orechwo czytamy, że rządowy program „ i młodzieżowa” dla Grodna i obwodu grodzieńskiego na lata 2016-2020 precyzuje dopuszczalne obłożenie klas w placówkach edukacyjnych, a to na dany moment jest poniżej średniej w Grodnie.

– W latach poprzednich niechęć władz do tworzenia dodatkowych klas spowodowała, że do Polskiej Szkoły w Grodnie nie trafiali wszyscy chętni do podjęcia w niej nauki – powiedziała portalowi znadniemna.pl . Według niej ze strony władz jest to celowe ograniczanie prawa Polaków Grodna do pobierania nauki w języku ojczystym.

Argumenty władz prezes ZPB uważa za kuriozalne, gdyż inne szkoły Grodna prowadzą zajęcia na dwie zmiany bez szkody dla procesu nauczania uczniów, pobierających w nich naukę. – Jeśli władze uważają, że w Szkole Polskiej musi być tylko jedna zmiana zajęć i uniemożliwia to przyjmowanie do szkoły wszystkich chętnych, to niech władze wybudują w Grodnie drugą szkołę z polskim językiem wykładowym – argumentuje Borys.

Według prezes ZPB ignorowanie przez władze oczekiwań rodziców, pragnących oddać swoje dzieci do Polskiej Szkoły, zmusi do podjęcia inicjatywy zbierania podpisów wśród obywateli Białorusi pod żądaniem zagwarantowania polskim dzieciom, będącym obywatelami Białorusi, nauki w języku ojczystym w ramach państwowego systemu edukacji.

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

10 odpowiedzi Koniec złudzeń. Władze Grodna ograniczają prawa Polaków do pobierania nauki w języku ojczystym

  1. kowal Odpowiedz

    6 kwietnia 2018 w 16:46

    To po kiego siedzicie na tej Białorusi?
    Polska z otwartymi rękami przyjmie swoich rodaków, pracy u nas nie mało, a zamiast Ukraińców wolał bym tu widzieć więcej Polaków.

    • Lenkas Odpowiedz

      6 kwietnia 2018 w 20:07

      Zapomniał pan o Rocie? Nie rzucim ziemi skąd nasz ród… Polacy na Białorusi pochodzą właśnie z tych ziem, z Kresów Wschodnich, tam jest ich Ojczyzna… A jeśli wszyscy wyjadą, kto będzie pielęgnował polskość na Kresach? I co będą robili w Polsce, gdzie zamieszkają? Może u pana w domu? Więc jest to czccze gadanie: po co siedzicie na tej Białorusi?

    • ... Odpowiedz

      7 kwietnia 2018 w 16:44

      Glupis czy prowokator ??? A ty chcialbys uciekac ze swojego domu ???

    • gegroza Odpowiedz

      7 kwietnia 2018 w 19:49

      Bo siedzą u siebie baranie !

    • peter Odpowiedz

      8 kwietnia 2018 w 06:21

      Kowal a co pisales jak na Ukrainie wprowadzona nowa ustawe o szkonictwie?

  2. Leśnik Odpowiedz

    6 kwietnia 2018 w 21:05

    Kowal;Grodno to nie Białoruś,okupacja kiedyś minie a na posterunku ktoś stać musi.

  3. Jarema Odpowiedz

    7 kwietnia 2018 w 11:52

    Zwłaszcza dla tych, którzy kalają się, że dawno, dawno temu Polska „gnębiła” Białorusinów, Ukraińców itp.
    Okazuje się, że jak władzę mają Białorusini, czy Ukraińcy nad obszarami wieloetnicznymi to Polacy są obywatelami II kategorii nawet w XXI w. To tylko jeden z przejawów.

    • peter Odpowiedz

      8 kwietnia 2018 w 06:27

      Jarema tak z ciekawosci pytam Podaj mi przyklady Polakow 2 kategorii na Ukrainie

      • Jarema

        8 kwietnia 2018 w 22:54

        O Polakach bojących się przyznać do polskości i o stróżach tego porządku … mówi ksiądz który wiele lat pracował na Ukrainie … aż władze ukraińskie zakazały mu wjazdu.

        https://zaxid.net/polskomu_svyashheniku_rkts_zaboronili_vyizd_v_ukrayinu_cherez_skandalni_vislovlyuvannya_n1451845

  4. Pafnucy Odpowiedz

    8 kwietnia 2018 w 13:21

    Gdyby „polskie” władze traktowały Białoruś w ten sam sposób co upainę to nie byłoby problemów z niczym. „brawo” dla giedroyciowców i wszelkiej maści paranoików – piłsudczyków. Akurat w Rosji i na Białorusi Polacy są traktowani dużo lepiej niż na ziemi u kraja i lietuvie. Biorąc jeszcze pod uwagę relacje pisuarów z rządami Białorusi i Rosji to mniejszość polska ma się tam bardzo dobrze. Polacy w banderkołchozie wielokrotnie już byli bici za mówienie po polsku. O ostatniej ustawie, w której 3/4 Ukraińców będzie musiało się uczyć galicyjskiego dialektu języka rosyjskiego jako państwowego to już nie wspomnę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *