Dzień Polaków i Polaków za granicą. Nudna akademia, czy dowód żywej pamięci? (KONTEKST UKRAIŃSKI)

2 maja 2018

2 maja to obok Dnia Flagi Rzeczpospolitej Polskiej Dzień Polonii i Polaków za Granicą – szczególny moment, w którym manifestujemy pamięć o naszych rodakach rozsianych po całym świecie oraz cieszymy się z faktu, że wraz z nimi stanowimy narodową wspólnotę.

Najpierw oddajmy głos, jak nakazuje obyczaj i poszanowanie Konstytucji, ośrodkowi prezydenckiemu. Andrzej , witając delegacje polskie z całego świata, nie szczędził słów uznania, mówiąc m.in.:


To jest właśnie nasza historia. Historia, która spowodowała, że Polacy rozsiani są na całym świecie, że mieszkają na wszystkich kontynentach. Ale dzisiaj, w dniu, w którym w szczególny sposób myślimy o naszych rodakach poza granicami, a oni myślą o nas chciałem wszystkim Polakom mieszkającym z dala od Polski podziękować. Za tę działalność, którą prowadzicie dla Polski i dla polskości. Chciałem podziękować wszystkim nauczycielom, którzy uczą dzieci z dala od Polski naszej historii, polskiej mowy, polskiego języka, wszystkiego tego, co powoduje, że trwa nasza wspólnota. Że młodzi, że kolejne pokolenia mają poczucie, że należą do polskiego narodu, mają poczucie, że Polska jest ich ojczyzną. Bo jest ojczyzną ich dziadków, ich pradziadków, ich rodziców, ale, że jest, i że oni są jej częścią. Za to z całego serca chciałem Państwu podziękować, za budowanie tej polskości w młodym pokoleniu, za utrwalanie wszystkiego tego, co polskie – często bardzo, bardzo daleko poza granicami naszego kraju. Dziękuję za to, mam nadzieję, że już wkrótce, za kilkanaście dni będę miał okazję osobiście pokłonić się moim rodakom w Chicago. Osobiście podziękować za wszystko to, co dla Polski i dla Polskości robią w Stanach Zjednoczonych. Zapraszam na to spotkanie, myślę, że będzie to wielka okazja do tego, żeby rozmawiać o Polsce, rozmawiać o tym, co polskie i rozmawiać o tym, co można jeszcze zrobić dla Polski; a wierzcie mi Państwo, że można zrobić bardzo wiele.

Oczywiście, może dziwić szczególna atencja, jaką polskie władze przykładają do Polaków w USA, ale nie zapominamy, że po pierwsze stanowią oni po pierwsze blisko połowę naszej diaspory na świecie, a po drugie, posiadając paszport amerykański, mogą stanowić języczek u wagi w tamtejszych wyborach (nie tylko, rzecz jasna, prezydenckich).

Jako się rzekło, materiał miał być poświęcony Polakom przybyłym na 2 maja z Ukrainy … Tak się też stanie, nie tylk, że czujemy się do tego zobligowani tytułem rubryki, ale przede wszystkim dlatego, że jesteśmy pełni podziwu dla animatorów (modne ostatnimi czasy słowo) polskości na Kresach południowo-wschodnich. Często działających wbrew licznym przeciwnościom losu.


I tak oto z dalekich Czerniowiec – stolicy ukraińskiej Bukowiny – zajechał do kraju przodków Władysław Strutyński, od lat  wydający miesięcznik Gazeta Polska Bukowiny oraz wspierającą go stronę internetową bukpolonia.cv.ua. Pisząc o tym środowisku nie sposób nie wspomnieć, że jest to jedyne polskie medium na południowo-zachodniej Ukrainy.

Co również ważne – w czasie Dnia Polonii i Polaków za Granicą w Warszawie pojawili się przedstawiciele bardzo prężnego środowiska medialnego ze Stanisławowa na Ukrainie – z panią Marią Osidacz na czele – którzy nie tylko zwiedzili Belweder, ale również mieli okazję porozmawiać o swych sukcesach i nadziejach z pierwszym obywatelem RP.

wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą spotkali się także z młodzieżą ze szkół polskich funkcjonujących poza granicami kraju. Swoje życzenia z okazji Dnia Flagi i Dnia Polonii zamieścili na specjalnej kuli zbudowanej z białych i czerwonych balonów, która została następnie zawieszona w powietrzu nad tarasem w ogrodzie Pałacu Prezydenckiego.

Telesfor

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *