12 obywateli Rosji, w tym dzieci, zaginęło w Egipcie

27 kwietnia 2018

Nie wiadomo, co stało się z 12 Dagestańczykami, którzy zostali zatrzymani przez tajemniczych ludzi w Kairze.

Wieczorem 12 marca do mieszkania 31-letniej Sakinat Bajsułtanowej weszło 10 uzbrojonych osób w maskach, w tym (jak pisze rosyjskojęzyczny serwis BBC powołując się na brata kobiety, Husejna Bajsułtanowa), kobieta w masce medycznej, która mówiła po rosyjsku. Przyjęła rolę tłumaczki. Pytano lokatorkę o różne osoby, których nie znała, poza jedną – byłego męża, Achmeda Aligadżijewa. Była żona nie utrzymywała jednak podobno z nim kontaktu.


W mieszkaniu  było też czworo małych dzieci Bajsułtanowej i jej siostra Mesedo.

W pewnym momencie, w reakcji na krzyki i żądania opuszczenia mieszkania ze strony Mesedo, tajemniczy ludzie zaczęli ją bić i kopać oraz grozić bronią palną. Ostatecznie, zabrali główną lokatorkę, i ślad po niej zaginął.


Sakinat Bajsułtanowa przyjechała do Egiptu w 2017 roku, jak podawała, z powodów religijnych, chciała podobno, by dzieci zostały wychowane po islamsku. Według niepotwierdzonych informacji, od paru miesięcy przebywała w Egipcie nielegalnie. Wcześniej mieszkała w Stambule, tam właśnie rozwiodła się z mężem. Był on członkiem islamistycznej organizacji zrzeszającej islamistów z Kaukazu walczących w Syrii.

Potem do Kairu przylecieli dziadkowie dzieci ze strony ojca, Magomied Aligadżajew i Suad Chapizowa. Chcieli zająć się dziećmi, które zostały bez matki. Z ich relacji wynika, że dzieci były przerażone.

24 kwietnia znowu pojawili się w mieszkaniu tajemniczy ludzie i zabrali byłych teściów zaginionej kobiety oraz dzieci. Zaginęła też Mesedo Bajsułtanowa z czwórką swoich dzieci.

Władze egipskie zaprzeczają, że mają coś wspólnego z zaginięciem tych ludzi. Brat zaginionych, który szuka bliskich w Egipcie, uważa jednak, że uprowadziły ich , by dotrzeć do poszukiwanego terrorysty.

Z informacji podanych przez BBC wynika, że mężczyźnie nie jest w stanie pomóc również ambasada Rosji w Dagestanie.

Oprac. MaH, bbc.com

fot. Frank Schulenburg, CC BY-SA 2.0

 

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *