100 tysięcy komentarzy na 10-lecie portalu

28 października 2017

W tym materiale będzie trochę autotematyzmu; żywiąc jednak przekonanie, że nie popadamy weń zbyt często, udzielamy sobie sami rozgrzeszenia, popartego myślą: kto nie chce, niech nie czyta.

Jako się rzekło, założony przez Marka Bućko w 2007 roku portal obchodzi w tym roku swoje dziesięciolecie, podobnie jak na przykład jedno z najważniejszych mediów polskich na Ukrainie – Kurier Galicyjski.


Na początek garść statystyk, które ostatnimi czasy wyłowiłem. Przez tę dekadę ukazało się 23 891 materiałów. Począwszy od notatek prasowych, po kilkunasto- a niekiedy nawet kilkudziesięciostronicowe elaboraty.

Owych blisko 24 tysięcy artykułów – tekstów – publikacji udało nam się okrasić ponad 32 tysiącami plików medialnych, głównie zdjęciami i filmami, ale sporo jest też plików w formacie PDF.


A propos PDF… jesteśmy jednym polskim medium, które na bieżąco archiwizuje wszystkie polskie periodyki ukazujące się na Ukrainie i Białorusi w tradycyjnej, papierowej formie.

Inaczej niż pewne konkurencyjne medium piszemy o Kresach i dla Kresów – bo do tego zobowiązaliśmy się przed naszymi Czytelnikami. Każdy z autorów, nie tracąc swych sympatii politycznych, stara się nie uprawiać tutaj politycznych wojenek. Mówię: stara się, bo są sytuacje szczególne, np. katastrofa smoleńska. Samo zajmowanie się tą sprawą jest rodzajem politycznej deklaracji.

A dzisiaj rocznica szczególna – pokazująca Państwa wkład w istnienie tego portalu. Komunikacja nie odbywa się na zasadzie jednostronnego aktu wykonywanego na biernym odbiorcy, ale jest wynikiem interakcji. Państwa opinie pozwalają nam weryfikować, czy to co sądzimy o rzeczywistości, jeszcze do niej pasuje, czy może zdążyło obumrzeć. Poprawiacie Państwo nasze literówki, nieścisłości, pomyłki…

Często nie zgadzamy się w ważnych kwestiach – i tak musi być. Choć to banalne, ten spór jest fragmentem sporu polsko-polskiego, ten zaś jest solą naszej demokracji. Pamiętajmy, że Rzeczpospolita przez wieki była krajem demokratycznym. Dopóki rozmawiamy o wspólnym dobru, jakim jest Polska, istniejemy jako naród.

Z całego serca dziękuję i zamieszczam komentarz nr 100 000 autorstwa „Jaremy”:

Przyzwoity człowiek będzie okazywał zdecydowaną dezaprobatę dla ukraińskich faszystów w rodzaju Bandery i Szuchewycza (ten drugi zbrodniarz-ludobójca bezpośrednio odpowiada za ludobójstwo dzieci i kobiet) i UPA, którzy w imię walki o państwo ukraińskie dopuszczali stosowanie metod ludobójczych ludności cywilnej.
Dziecinadą jest nie dostrzeganie różnicy między ukraińskimi faszystami z UPA, którzy ze względu na faszyzującą ideologię D. Doncowa zaplanowali i wykonali akcje ludobójcze, a niezorganizowaną i spontaniczną akcją odwetową, często wynikającą z silnych emocji po mordach UPA w postaci zemsty lub przypadkowymi ofiarami cywilnymi podczas uderzeń we wsie ukraińskie będące siedzibami UPA. Próby zrównywania tych nieporównywalnych wydarzeń przeprowadza znany propagator UPA – .
Nikt w Polsce nie podsyca konfliktu w sprawach historycznych (pomijając skrajne grupy), ale konflikt wynika z postawy Ukrainy, która przyjęła sobie za cel fałszowanie historii, zapomnienie o ludobójstwie dokonanym przez UPA na Polakach względnie traktowanie wydarzeń na Wołyniu jako wojny polsko-ukraińskiej a w efekcie uczynienia z UPA nieskazitelnej formacji wojskowej. Dochodzi do tego, że domaga się od Polski respektowania formacji UPA odpowiedzialnych za ludobójstwo. Na to nikt się w Polsce nie zgodzi.

Zachęcamy do dalszego komentowania!

Dominik Szczęsny-Kostanecki

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

8 odpowiedzi 100 tysięcy komentarzy na 10-lecie portalu

  1. Jarema Odpowiedz

    28 października 2017 w 16:49

    Co za miły przypadek. Dziękuję Redakcji za dostrzeżenie tego faktu i opublikowanie mojego komentarza.
    Życzę Redakcji powodzenia w trudnej pracy podejmowania tematyki Kresów – wielkiego polskiego dziedzictwa, o którym nie wolno zapominać, godzenia racji polsko-ukraińskich, gdzie nie wolno z jednej strony okazywać naiwności i spełniać żądania ukraińskich radykałów gloryfikatorów UPA, czyli „małych i wielkich” banderowiczów, jak np. Wiatrowycz, ale nie wolno także ulegać radykałom otrzymującym polecenia z Mordoru, których razi ludobójstwo dokonane przez Ukraińców (słusznie!), ale ludobójstwo dokonane przez NKWD już ich nie razi (niesłusznie). Życzę, aby portal całej złożoności uwarunkowań geopolitycznych miał zawsze na pamięci Polaków z Kresów, którzy po wielu latach i tak trudnych przejściach ciągle uważają się za Polaków. Oni są najlepszym przykładem „Semper fidelis tibi Poloniae”

    • Paweł Bohdanowicz Odpowiedz

      28 października 2017 w 18:24

      Lepsza kłótnia od cichych dni, jak to mówią ludzie od terapii rodzin.

      • Jarema

        28 października 2017 w 22:27

        Już jedną „kłótnię” pan dziś wywołał publikując na portalu skandaliczne w mojej ocenie artykuł, który ja oceniam jako kolejną próbę rozmywania faktu ukraińskiego ludobójstwa. W odpowiedzi ma pan około 30 odpowiedzi coraz bardziej krytycznych wypowiedzi. O to panu chodzi? Pan Wiatrowycz swoją bezczelną postawą – domagania się od Polski odbudowy nielegalnego pomnika ku czci zbrodniczych formacji UPA i ukarania sprawców rozbiórki – wszczął kolejną kłótnię. To jest drogą w którą pana zdaniem powinniśmy zmierzać? Proszę zejść na ziemię i nie liczyć na to, że Polacy zaakceptują żądania Wiatrowycza i jego wersję historii. Nie po to rozbiera się w Polsce sowieckie pomniki, aby stawać banderowskie. Bezkrytyczni, skrajnie pro-ukraińscy politycy w Polsce to już przeszłość. Ci, którzy będą próbować żyrować probanderowską wersję historii lansowaną obecnie przez władze ukraińskie, jak Juszczenko czy Wiatrowycz zapłacą wysoką cenę.

      • Paweł Bohdanowicz

        29 października 2017 w 09:10

        @Jarema

        Jeżeli wie Pan coś o Słobódce, czego ja nie wiem, proszę napisać. Jak na razie młóci Pan słomę.

        Wnioski ogólne na temat konfliktu polsko-ukraińskiego to obraz tworzony jak mozaika – z dziesiątków tysięcy kostek.

        Nie da się zbadać prawdziwości tego obrazu, bez zbadania poszczególnych kostek. Słobódka jest właśnie jedną z takich kostek.

        O co konkretnie Panu chodzi? O to, żeby „Isakowicz”, totumfacki KGBisty, mógł pisać, a inni pisać nie mogli?

        Ślinicie się do Rosji, wchodzicie w tyłek czcicielom Stalina, Janukowyczowi, byłej KPU i wszystko jest OK. Tylko Bandera razi Wasze uczucia? Portrety Stalina już nie? Pomniki Lenina już nie?

      • Jarema

        29 października 2017 w 16:27

        Jak widać obecność na stronie z wizerunkiem zbrodniarza Bandery nie wychodzi panu na korzyść, bo poziom komentarzy coraz bardziej niższy.
        Tak, dokładnie o to mi chodzi, aby nie rozpowszechniać kłamliwych treści o UPA, w których kwestionowana jest na różne sposoby przez współczesne pro-banderowskie środowiska i osoby odpowiedzialność tych formacji za ludobójstwo na ponad 100 tys. Polaków. Metody są różne, np. manipulowanie faktami, przeinaczanie faktów, wyolbrzymianie przewin, zmyślanie przyczyn ludobójstwa, itp.

        Niezgodnemu z prawdą wątku o ślinieniu się do Rosji skomentuje pytanie. Proszę zacytować fragment mojego postu potwierdzający ten gołosłowny zarzut.

  2. Basia Odpowiedz

    29 października 2017 w 08:14

    Kresy24 stały się ostatnio polskojęzycznym biuletynem banderowców. Szkoda, kiedyś to był porządny portal, który zawsze warto było poczytać.

  3. Paweł Bohdanowicz Odpowiedz

    29 października 2017 w 10:50

    Ciekawa aktualność. Przyda się może na poniedziałkowy ranek.

    http://sarmatia.net/2017/weterani-rozpoczeli-blokade-biznesow-poroszenki/

  4. Licht Odpowiedz

    29 października 2017 w 11:55

    Kresy24 to ciekawy portal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *